Jedna sesja, jeden temat – ale ogromne emocje
Nadzwyczajna XXX Sesja Rady Gminy Tarnowo Podgórne została poświęcona wyłącznie jednemu punktowi – przedstawieniu wyników badań „diagnoza świadomości zdrowia psychicznego i behawioralnego młodzieży szkolnej w gminie Tarnowo Podgórne w 2026 roku”.
Przypomnijmy, że na przełomie stycznia i lutego uczniowie szkół w gminie wypełniali rozbudowaną ankietę dotyczącą m.in. ich kondycji psychicznej, relacji społecznych, sytuacji rodzinnej czy funkcjonowania w szkole. Już wtedy badanie wzbudziło kontrowersje wśród części rodziców i mieszkańców.
– „Jestem daleki od kwestionowania potrzeby badania zdrowia psychicznego dzieci, ale mam poczucie, że tym razem nie zadbano w pełni o poczucie bezpieczeństwa rodziców i uczniów” – mówił wcześniej radny Tomasz Kluwak.
„Nigdy nie wiedzieliśmy, co dzieje się w głowach naszych dzieci”
Jeszcze przed oficjalną prezentacją raport streścił przewodniczący rady, Stanisław Garstecki.
– „Przebadaliśmy 1236 uczniów, czyli prawie 77% populacji. Wyniki pokazują, że młodzież dobrze ocenia zdrowie fizyczne i relacje, ale znacznie gorzej zdrowie emocjonalne i psychiczne” – podkreślił.
Największe poruszenie wywołały konkretne liczby:
– „15,2% uczniów ma myśli samobójcze, 7,8% się okalecza, a 6% podjęło próbę samobójczą. To oznacza 74 młodych ludzi z historią prób samobójczych. Przyznam, że po tych wynikach zrobiło mi się nieswojo” – mówił Stanisław Garstecki.
Jak dodał, problemem jest także brak rozmowy o emocjach – zarówno wśród młodzieży, jak i w rodzinach.
Ekspert: „Młodzież ma potencjał, ale brakuje jej narzędzi”
Wyniki badań szczegółowo przedstawił dr Jan Ermanowicz z Pracowni Badań Opinii Publicznej Lokalnej i Rynku.
– „Większość młodzieży pozytywnie ocenia swoje zdrowie, co oznacza, że ma zasoby. Problem polega na tym, że nie zawsze potrafi z nich korzystać” – tłumaczył dr Jan Ermanowicz.
Ekspert zwrócił uwagę na wyraźne różnice między dziewczętami i chłopcami.
– „Chłopcy częściej deklarują dobre samopoczucie psychiczne, natomiast dziewczęta częściej zgłaszają zmęczenie, problemy ze snem i poczucie wykluczenia” – mówił.
Niepokojące są także inne zjawiska:
- brak rozmowy o emocjach,
- niskie zaufanie do szkoły jako miejsca wsparcia,
- niedostrzeganie zagrożeń związanych z mediami społecznościowymi.
– „Ponad połowa młodych ludzi nie rozmawia o trudnych emocjach. To jeden z najpoważniejszych sygnałów ostrzegawczych” – podkreślił dr Jan Ermanowicz.
Debata: „Mamy dane. Co dalej?”
Po prezentacji rozpoczęła się szeroka dyskusja z udziałem samorządowców, pedagogów i przedstawicieli organizacji społecznych.
Wicewójt Ewa Noszczyńska-Szkurat broniła samego badania:
– „To była bardzo ważna ankieta. Była szeroko konsultowana ze szkołami i poprawiana na etapie tworzenia. Dzięki niej mamy realny obraz sytuacji” – zaznaczyła.
Z kolei przewodniczący komisji edukacji Marcin Kobos podkreślił wagę rozmowy:
– „Najważniejsze, że o tym rozmawiamy w tak szerokim gronie. To pierwszy krok do zmian”.
Pojawiły się także głosy o konieczności konkretnych działań.
– „Mamy wyniki badań. Teraz kluczowe jest to, co z nimi zrobimy. Potrzebujemy jasnych rekomendacji” – mówił pedagog Marcin Witkowski.
Podobne stanowisko zaprezentowała Paulina Kurkowska:
– „Musimy skorzystać z wiedzy ekspertów i przełożyć ją na konkretne działania” – podkreśliła prezes Fundacji Mama z Mamą.
Rodzina kluczem do rozwiązania problemu
W trakcie debaty wielokrotnie podkreślano rolę rodziny.
– „Badanie pokazało, że drogą do dziecka są przede wszystkim rodzice i rówieśnicy” – mówił Tomasz Jankowski z fundacji „Nigdy nie jest za późno”.
– „Dziecko musi być wsparte przez mądrego dorosłego. Bez tego nie poradzi sobie z wyzwaniami współczesności” – dodała Agata Sęk.
Jednocześnie dane pokazują, że ponad połowa rodziców nie rozmawia z dziećmi o trudnych tematach, co – jak podkreślali uczestnicy – stanowi poważne zagrożenie.
„Musimy zacząć jeszcze wcześniej”
Głos w dyskusji zabrała także radna powiatowa Jolanta Pankowska:
– „Pomoc trzeba kierować już do przedszkoli, a nawet żłobków. To tam kształtują się pierwsze postawy i pojawiają się pierwsze problemy” – mówiła.
Z kolei Marta Żak-Jędrzejewska zwróciła uwagę na wartość samych badań:
– „To bardzo ważna dyskusja. Wyniki zawierają ogrom cennych danych, które musimy dobrze wykorzystać”.
Co dalej z wynikami badań?
Sesja nie zakończyła się konkretnymi decyzjami, ale jedno jest pewne – temat zdrowia psychicznego młodzieży w Tarnowie Podgórnym nie zniknie.
Jak podkreślano wielokrotnie, potrzebne są:
- skuteczniejsze programy psychoedukacji,
- większe zaangażowanie rodziców,
- lepszy dostęp do specjalistów,
- odbudowa zaufania do szkoły jako miejsca wsparcia.
– „Teraz już wiemy, co dzieje się w głowach naszych dzieci. I nie możemy tego zignorować” – podsumował Stanisław Garstecki.
Komentarze (0)