O co pytano uczniów?
Pod koniec stycznia uczniowie szkół w gminie Tarnowo Podgórne otrzymali do wypełnienia obszerną ankietę. Pytania dotyczyły przede wszystkim kondycji psychicznej i sytuacji społecznej dzieci. W formularzu znalazły się m.in. kwestie związane z wykształceniem i zarobkami rodziców. Pojawiło się także pytanie: „czy jesteś osobą niebinarną”.
Stanowisko Urzędu Gminy Tarnowo Podgórne
Gdy sprawa na dobre zagościła w mediach społecznościowych, komentarz do niej zamieścił Urząd Gminy Tarnowo Podgórne. Specjalne oświadczenie w tej sprawie opublikowała Ewa Noszczyńska-Szkurat, I zastępca wójta.
Jak zaznaczyła na wstępie, gminne działania w ramach profilaktyki zdrowia psychicznego, do których należy styczniowe anonimowe badanie ankietowe, prowadzone są przez UG w Tarnowie Podgórnym z najwyższą starannością, z poszanowaniem dobra każdego dziecka – z uwzględnieniem jego potrzeb, indywidualności i prywatności.
Jak wyliczyła:
- Omawiana dobrowolna ankieta jest elementem Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Narkomanii oraz Innych Uzależnień w Gminie Tarnowo Podgórne na lata 2025–2028, przyjętego przez Radę Gminy obecnej kadencji.
- Ankieta na temat diagnozy świadomości zdrowia psychicznego i behawioralnego jest kontynuacją badań, realizowanych od 2023 r., w ramach diagnozy uzależnień wśród uczniów klas 7. i 8. szkół podstawowych oraz młodzieży ze szkół ponadpodstawowych. To już trzecie badanie ankietowe (poprzednie były przeprowadzone w marcu 2023 r. i październiku 2025 r.). Badania prowadzi firma zewnętrzna, posiadająca doświadczenie w tym zakresie.
- Badania ankietowe mają na celu zbadanie społecznych przyczyn zaburzeń psychicznych, takich jak zakłócone relacje społeczne, rodzinne, szkolne, rówieśnicze, subiektywna ocena sytuacji finansowej i ekonomicznej rodziny, stygmatyzacja, samoświadomość zdrowia psychicznego, dostęp do psychologicznej i psychiatrycznej pomocy zdrowotnej.
- Omawiana dobrowolna ankieta została przeprowadzona w dniach 19–23 stycznia 2026 r. w 7 szkołach podstawowych i 2 ponadpodstawowych, dla których Gmina Tarnowo Podgórne jest organem prowadzącym.
- Projekt ankiety został wcześniej przedstawiony dyrektorom szkół oraz psychologom i pedagogom szkolnym, a zgłoszone przez nich uwagi zostały uwzględnione w ankiecie.
- Informacja o terminie przeprowadzenia badań została przekazana dyrektorom szkół, by zapewnić zgodność z procedurami wewnętrznymi poszczególnych szkół.
- Badania były zawsze przeprowadzane w obecności nauczyciela. Uczniowie zostali wyraźnie poinformowani o tym, że udział w ankiecie jest dobrowolny i anonimowy i że nie mają obowiązku odpowiedzi na każde pytanie (można było oddać pusty arkusz).
- Arkusze odpowiedzi zostały zebrane przez pracowników firmy zewnętrznej i są analizowane zbiorczo, na poziomie Gminy (w metryczce ankiet nie było informacji o tym, w której szkole dana ankieta była wypełniana). Nikt z pracowników szkoły ani Gminy nie miał i nie ma dostępu do indywidualnych odpowiedzi na żadnym etapie badań.
— Zapewniam Państwa, że przeprowadzenie dobrowolnej i anonimowej ankiety, która nie gromadzi danych pozwalających na identyfikację ucznia, nie narusza dobra dziecka ani jego prawa do prywatności i anonimowości. W tym miejscu podkreślę również fakt, iż przeprowadzenie takiego badania nie wymaga odrębnej zgody rodzica. (…) — dodała zastępczyni wójta.
Stanowisko radnego Tomasza Kluwaka
Wyjaśnienia nie przekonały części rodziców i radnych, w tym radnego Tomasza Kluwaka. W obszernym poście wypunktował oświadczenie zastępczyni wójta:
- Ankieta wbrew deklaracjom nie była dobrowolna. Wielu rodziców zgłaszało mi osobiście (a ten wątek był mocno reprezentowany także w dyskusjach internetowych), że dzieci nie były świadome możliwości odmowy; że były sprawdzane, czy „na pewno wypełniły wszystko”; że osoba przeprowadzająca ankietę sprawdzała kompletność. Ponadto dzieci z siódmej czy ósmej klasy często nie mają w sobie wystarczającej asertywności, by nie spełnić „prośby” nauczyciela czy dyrektora (w niektórych klasach do sali wchodził dyrektor z przedstawicielem firmy zewnętrznej i „zapraszał” do wzięcia udziału w tej „dobrowolnej” ankiecie). O tym też mówili rodzice, często cytując swoje dzieci. Dobrowolność była więc iluzoryczna.
- Anonimowość ankiety budzi poważne wątpliwości. W wstępie, na pierwszej stronie ankiety, wójt twierdzi, że ma ona posłużyć przygotowaniu „klasowego, szkolnego programu wychowawczo-profilaktycznego”. Dodatkowo uczniowie odpowiadają w niej, w jakim są wieku, jakiej płci, do której klasy chodzą, ile mają rodzeństwa, jakie jest wykształcenie ich rodziców, a także jaką ocenę końcową z zachowania mieli na koniec ubiegłego roku. Taki zestaw danych pozwala w wielu wypadkach jednoznacznie zidentyfikować ucznia. W moim odczuciu zapewnienie, że „nikt tego nie będzie robił”, nie załatwia tematu ochrony danych osobowych. Jest duże prawdopodobieństwo, że są to dane osobowe, do tego dane wrażliwe. W wielu wypadkach zachodzi pytanie – po co w ogóle było w tej ankiecie pytać o takie szczegóły?
- Ankieta – wbrew temu, co pisze pani wicewójt – nie może być elementem Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Narkomanii oraz Innych Uzależnień w Gminie Tarnowo Podgórne na lata 2025–2028. W przyjętym 21 stycznia 2025 r. przez Radę Gminy programie, wśród wielu planowanych działań, nie ma wzmianki o ankiecie dotyczącej zdrowia psychicznego. Można więc podejrzewać, że wójt wyszedł poza przyjęty program i przeprowadził ankietę bez podstawy. Ten wątek wymaga osobnego zbadania, także w kontekście wydatkowania środków publicznych.
- Kolejny zarzut dotyczy braku zgody rodziców. Pani wicewójt pisze, że przeprowadzenie takiego badania „nie wymaga odrębnej zgody rodziców”. Nie do końca rozumiem słowa „odrębnej”. Nie przypominam sobie, byśmy jako rodzice wyrażali jakąkolwiek zgodę ogólną. Nie potrafię też w tej chwili jednoznacznie ocenić, czy zgodnie z literą prawa, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, zgoda była wymagana czy nie. Ale niezależnie od tego „wszystko można, ale nie wszystko się godzi”. Nie godzi się pomijać rodziców w procesie wychowawczym. Mówi o tym wprost art. 48 ust. 1 Konstytucji RP. Już z samej dyskusji, jaką wywołała ankieta wśród rodziców, wynika, że przekonania rodziców ani dzieci nie zostały uszanowane. Rodzice oczekują, że szkoły będą respektować ich wolę w zakresie wychowania.
- Ostatni zarzut dotyczy wartości poznawczej ankiety i użycia pojęć niedostosowanych do wieku uczniów, takich jak: „zdrowie emocjonalne”, „czynniki genetyczne”, „zasoby socjoekonomiczne”, „techniki terapeutyczne”, „kapitał społeczny” czy „zagrożenia behawioralne”.
— Jestem daleki od kwestionowania potrzeby badania świadomości zdrowia psychicznego i behawioralnego dzieci w naszej gminie. Co więcej, osobiście nie mam problemu z wyrażeniem zgody na takie badanie. Rozumiem dobre intencje, które przyświecają pedagogom. Jestem za tym, by używać wszystkich metod, by – z poszanowaniem praw uczniów i rodziców – nieść pomoc wszędzie tam, gdzie jest potrzebna. Ale czuję, że tym razem władze gminy nie zrobiły wszystkiego, by dać dzieciom i rodzicom pewność, że badanie nie narusza ich praw — uważa radny Tomasz Kluwak.
Co dalej? Możliwe działania prawne
W rozmowie z naszą redakcją radny Tomasz Kluwak stwierdził, że sposób przeprowadzenia tego rodzaju badań przez Gminę był kompletnie nieprofesjonalny.
— Sprawa podstawowa — rodzice powinni być informowani o tego rodzaju przedsięwzięciach — a tego ewidentnie zabrakło. Potrzebne jest wypracowanie odpowiednich procedur w Urzędzie, żeby takie sytuacje w przyszłości nie miały miejsca. Urząd Gminy Tarnowo Podgórne kompletnie sprawę zawalił.
Jaki będzie ciąg dalszy?
— Jesteśmy umówieni jako rodzice i radni na spotkanie w kuratorium, by przeanalizować kwestię przeprowadzania tego rodzaju badań ankietowych wśród naszych uczniów. Analizujemy również sprawę pod kątem ewentualnego naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Sprawdzamy także, czy wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z uchwałami Rady Gminy — jeśli nie, sprawa trafi do organów nadzoru. Część rodziców nosi się również z zamiarem skierowania sprawy do Rzecznika Praw Dziecka — wylicza radny.
Komentarze (0)