Zarządca podał, że w zależności od warunków pogodowych naprawa potrwa około miesiąca. Głos Wielkopolski poinformował, że o naprawie znowu będzie można z niego korzystać bez przeszkód w obu kierunkach. W tym celu trzeba będzie tymczasowo wyłączyć z ruchu jezdnię w kierunku Pniew. Do tego czasu GDDKiA apeluje do kierowców o przestrzeganie oznakowania, które informuje o pierwszeństwie oraz zachowanie w tym miejscu ostrożności.
Przypomnimy, wiadukt nad drogą krajową nr 92 w ciągu ul. Wierzbowej w Tarnowie Podgórnym pozostaje zamknięty po uszkodzeniu, do którego doszło podczas przejazdu ciężarówki przewożącej koparkę. Do zdarzenia doszło w lipcu.
Początkowo informowano, że utrudnienia potrwają kilka godzin, potem kilka dni, a teraz okazuje się, że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to wiadukt będzie przejezdny w grudniu. W tej chwili nieprzejezdny jest pas prowadzący do Lusowa.
- Przejazd tamtędy w godzinach szczytu to jest igranie z życiem. Jeśli się nie trafi dziura albo ktoś się po prostu nie “wepchnie”, to nie ma szans, żeby tam przejechać. Raz prawie poszłam tam na czołówkę z tirem, bo na wjazd do Tarnowa Podgórnego czeka się 40 minut w godzinach szczytu - mówiła mieszkanka gminy w rozmowie z dziennikarzami Głosu Wielkopolskiego.
Dziennik podaje, że problem ze zwężenie zaczął się nasilać po rozpoczęciu roku szkolnego, a później - roku akademickiego. "Mieszkańcy wielokrotnie w tej sprawie zwracali się do władz gminy. Te z kolei deklarowały, że zwróciły się w sprawie poprawy organizacji ruchu w miejscu zwężenia do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zarządza obiektem. Postulowali oni między innymi ustawienie w tym miejscu tymczasowej sygnalizacji świetlnej" - informuje Głos Wielkopolski.
Sygnalizacji jednak nie będzie, ponieważ zarządca szykuje się do naprawy wiaduktu.
Komentarze (0)