reklama

Czy Tarnowo Podgórne czeka polityczny przełom? Radny Tomasz Kluwak zabiera głos

Opublikowano:
Autor:

Czy Tarnowo Podgórne czeka polityczny przełom? Radny Tomasz Kluwak zabiera głos - Zdjęcie główne
Autor: arch. Tomasz Kluwak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Tarnowo PodgórneRozmowa z Tomaszem Kluwakiem, radnym Gminy Tarnowo Podgórne
reklama

W kuluarach coraz częściej mówi się o zmianie układu sił w Tarnowie Podgórnym przed wyborami samorządowymi. Czuje Pan, że zbliża się polityczny przełom?


– Mam wrażenie, że mieszkańcy mocno się uaktywnili i to daje nadzieję, że rok 2029 będzie zmianą nie tylko nazwisk, ale i stylu zarządzania gminą. Na styl bardziej partnerski, obywatelski i demokratyczny – zamiast obecnego, zbyt zamkniętego, hierarchicznego i opartego na autorytecie jednej osoby. Ale do wyborów samorządowych jest jeszcze dużo czasu, nie mamy nawet połowy kadencji, wszelkie rozmowy na temat układu sił przed wyborami są przedwczesne. Dziś warto mówić o aktywności mieszkańców i standardach, a nie o personaliach wyborczych.

Czy uważa Pan, że po wielu latach mieszkańcy mogą oczekiwać nowego otwarcia w gminie?

reklama


– Oczekiwać? Samo oczekiwanie nie wystarczy. Zmiana wymaga aktywności mieszkańców. Oczekiwanie na to, że to się samo zadzieje, jest drogą do katastrofy. W Gminie Obywatelskiej mamy tego świadomość. I wielu mieszkańców ma tego świadomość.

Czy obecna opozycja powinna wystawić jednego wspólnego kandydata na wójta?


– Błagam, nie przenośmy narracji politycznej na poziom lokalny! To nie „opozycja” wystawia tu kandydatów, tylko mieszkańcy. To nie stosunek do obecnego wójta zdecyduje o tym, kto wystartuje, ale realny pomysł na przyszłość. Jeśli będzie więcej kandydatów – tym lepiej dla demokracji. To nie partie ani zakulisowe układy mają ograniczać nasze prawo wyboru. Marzę, byśmy dostali szeroką i profesjonalną ofertę kandydatów, na jaką zasługuje nasza gmina!

reklama

Coraz częściej pojawia się nazwisko Piotra Mendyki jako potencjalnego kandydata na wójta. Jak ocenia Pan jego polityczny potencjał? Czy byłby Pan gotów poprzeć jego kandydaturę?


– Nie o nazwiska tu chodzi. Przyszły wójt ma być po prostu dobrym menadżerem. Nie chodzi o zmianę szyldu przy zachowaniu obecnego modelu zarządzania. Nie potrzebujemy kolejnego „dobrego gospodarza”, który wszystko wie najlepiej i dla którego mieszkańcy to bardziej odbiorcy decyzji niż współgospodarze gminy. Jako mieszkańcy, przez akt wyborczy, zatrudnimy najlepszego, jaki zdecyduje się kandydować. O najwyższych kompetencjach. Takiego, który przywróci wiarę w samorząd jako „samo-rządzenie się przez lokalną wspólnotę”. Zrobię wszystko, by właśnie tak się stało. Tylko kogoś takiego poprę.

reklama

A może to Pan wystartuje na stanowisko wójta? Bierze Pan pod uwagę taki scenariusz? Czy uważa Pan, że ma cechy dobrego wójta?


– Kandydowanie na wójta to nie jest rzecz, o której marzę. Uwielbiam pracę społeczną, angażuję w to dużo czasu, odkąd porzuciłem pracę w międzynarodowych korporacjach. Staram się wypełniać swój mandat radnego najlepiej, jak potrafię. Ale zajmuję się też profesjonalnie i półprofesjonalnie nauką oraz popularyzacją nauki i mam jeszcze swoje ambicje w tym obszarze. Dziś skupiam się na pracy radnego i pracy u podstaw. Mamy w tej kadencji jeszcze trzy budżety do uchwalenia oraz mnóstwo bieżących spraw do rozwiązania, ważnych dla mieszkańców. Zdecydowanie za wcześnie, by rozmawiać o nazwiskach. Ze spokojem obserwujmy rzeczywistość, która przecież szybko się zmienia. I w naszym środowisku Gminy Obywatelskiej, i ogólnie w gminie jest wiele godnych osób. Wierzę, że znajdziemy osobę najlepiej przygotowaną do tej roli. A ja, jeśli będzie taka możliwość, z ulgą wrócę do tego, co lubię robić najbardziej.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo