Triumf Brazylijczyka i historyczny finał debla. Tak zakończył się Enea Poznań Open 2026

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Triumf Brazylijczyka i historyczny finał debla. Tak zakończył się Enea Poznań Open 2026 - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Gustavo Heide został pierwszym Brazylijczykiem, który zwyciężył w turnieju Enea Poznań Open

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Sport Tarnowo PodgórneZa nami decydujące mecze Enea Poznań Open 2026. Finały singla i debla dostarczyły wielu emocji, a ich rozstrzygnięcia sprawiły, że tegoroczna edycja turnieju przejdzie do historii poznańskiego challengera. Którym zawodnikom udało się sięgnąć po tytuł?
reklama

Brazylijczyk zwycięzcą tegorocznej edycji Poznań Open

W wielkim finale Enea Poznań Open 2026 doszło do pojedynku pomiędzy Argentyńczykiem Facundo Díazem Acostą a Brazylijczykiem Gustavo Heide. Obaj zawodnicy mieli za sobą bardzo udany tydzień i pewnie zameldowali się w decydującym meczu turnieju. Díaz Acosta w drodze do finału okazał się lepszy od Franco Roncadellego, Hynka Bartona, Floriana Broski oraz Michele Ribecaia. Heide musiał natomiast zmierzyć się z nieco bardziej wymagającą drabinką - po drodze wyeliminował bowiem Daniela Michalskiego, Maxima Mrvę, Jana Choinskiego oraz finalistę ubiegłorocznej edycji, Dalibora Svrcinę. To sprawiało, że przed rozpoczęciem spotkania można było spodziewać się wyrównanej rywalizacji o końcowy triumf.

reklama

Finał rozpoczął się kilkanaście minut po godzinie 14 ze względu na wcześniejsze dokończenie rywalizacji deblowej. Dodatkowym utrudnieniem dla tenisistów były wymagające warunki atmosferyczne, a konkretnie - wysoka temperatura. Od pierwszych minut lepiej w tych okolicznościach odnalazł się Heide. Brazylijczyk już na otwarcie przełamał podanie rywala i szybko przejął kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Grał odważnie, często przyspieszał wymiany i skutecznie wywierał presję, podczas gdy po stronie Argentyńczyka pojawiało się coraz więcej niewymuszonych błędów. Kolejne przełamanie w piątym gemie pozwoliło zawodnikowi z São Paulo zbudować wyraźną przewagę i zamknąć pierwszego seta wynikiem 6:2 po zaledwie 39 minutach gry.

Druga partia przebiegała według bardzo podobnego scenariusza. Heide ponownie już w pierwszym gemie odebrał przeciwnikowi serwis i nie dopuścił do sytuacji, w której Díaz Acosta mógłby przejąć inicjatywę. Argentyńczyk próbował zmieniać sposób prowadzenia gry - częściej atakował, szukał niestandardowych rozwiązań i podchodził do siatki. Brazylijczyk pozostawał jednak konsekwentny i dobrze przygotowany na każdą próbę odwrócenia losów meczu. Z czasem przewaga Heidego stawała się coraz bardziej widoczna, a rywal nie potrafił znaleźć skutecznej odpowiedzi na jego agresywny i pewny styl gry.

reklama

Ostatecznie Brazylijczyk jeszcze raz przełamał przeciwnika w siódmym gemie i po niespełna półtorej godziny gry zakończył finał zwycięstwem 6:2, 6:2, sięgając po tytuł Enea Poznań Open 2026. Tym samym zapisał się w historii turnieju jako pierwszy reprezentant Brazylii, któremu udała się ta sztuka.

- Jestem szczęśliwy, grałem dobrze cały tydzień. Facundo to trudny przeciwnik, ale ja dzisiaj zagrałem lepiej i udało mi się zrewanżować, bo miesiąc temu przegrałem z nim w finale we Włoszech. Uwielbiam poznańską publiczność, przez cały mecz nas dopingowali, więc jestem za to wdzięczny - cieszył się po wygranej z Argentyńczykiem cytowany przez media turniejowe Gustavo Heide.

Polsko-hiszpański duet górą w finale debla

reklama

Finał gry podwójnej Enea Poznań Open 2026 przeszedł do historii jako pierwszy, w którym po obu stronach siatki znaleźli się Polacy. O końcowy triumf walczyli Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski oraz Szymon Walków, który tworzył duet z Hiszpanem Sergio Martosem Gornesem. Szczególną uwagę przed finałem zwracała para Drzewiecki-Matuszewski, która mimo braku rozstawienia była wymieniana w gronie czarnych koni turnieju. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej polski duet triumfował w challengerze ATP w Bratysławie, a również w Poznaniu potwierdził wysoką formę i nieco niespodziewanie zameldował się w meczu o tytuł.

Od początku finału było widać, że stawką spotkania jest coś więcej niż tylko zwycięstwo w kolejnym turnieju. Pierwszy set przez długi czas był bardzo wyrównany - obie pary pewnie utrzymywały własne podania i nie dopuszczały rywali do wielu okazji na przełamanie. Dopiero w końcówce inicjatywę przejęli Walków i Martos Gornes. Niezwykle istotny okazał się ósmy gem, kiedy przy serwisie Matuszewskiego wykorzystali jedną z szans na przełamanie i po chwili, dzięki spokojnie rozegranemu gemowi serwisowemu Hiszpana, zamknęli pierwszą partię wynikiem 6:3.

reklama

Drugi set przyniósł jeszcze więcej emocji i zmian sytuacji na korcie. Tym razem jako pierwsi problemy przy własnym podaniu mieli Drzewiecki i Matuszewski, jednak szybko odpowiedzieli i wrócili do gry. Spotkanie stało się bardziej otwarte, a obie pary częściej ryzykowały przy siatce i próbowały przejmować inicjatywę już po serwisie. W końcówce to nierozstawiony polski duet był bardzo blisko odwrócenia losów meczu - przy stanie 5:4 miał piłkę setową i szansę na doprowadzenie do super tie-breaka.

Walków i Martos Gornes zachowali jednak więcej spokoju w najważniejszych momentach, obronili trudny fragment meczu, a następnie przejęli kontrolę nad końcówką. Ostatecznie wygrali drugiego seta 7:5 i sięgnęli po tytuł Enea Poznań Open 2026. Walków przeszedł tym samym do historii jako pierwszy zawodnik, który trzykrotnie triumfował w turnieju deblowym poznańskiego challengera.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu sportowy-poznan.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo