Sprawa Toru Poznań nadal bez finału
Przypomnijmy, że Tor Poznań został tymczasowo zamknięty w kwietniu 2026 roku decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) w związku z przekroczeniem dopuszczalnych norm hałasu. Kontrole wykazały poziom dźwięku przekraczający 50–55 dB, co – według organów kontrolnych – było uciążliwe dla mieszkańców pobliskiego Przeźmierowa.
GIOŚ podtrzymał wcześniejsze decyzje administracyjne, nakazując czasowe wstrzymanie działalności obiektu. Jednocześnie sprawa nadal pozostaje w toku, ponieważ w połowie kwietnia pojawiły się informacje o wstrzymaniu wykonalności decyzji o zamknięciu toru, co umożliwiło jego dalsze, tymczasowe funkcjonowanie.
Konferencja mieszkańców w Przeźmierowie
7 maja w Centrum Integracji Obywatelskiej w Przeźmierowie specjalną konferencję zorganizowali członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa wraz z mieszkańcami. Spotkanie odbyło się pod hasłem: „Stanowisko mieszkańców w tej sprawie; dlaczego to NIE mieszkańcy »zamknęli Tor«, co dalej powinno się wydarzyć, czy Sąd podtrzyma decyzję GIOŚ?”
Przedstawiciele stowarzyszenia przekonywali, że w ostatnich tygodniach pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji oraz hejtu wymierzonego zarówno w mieszkańców, jak i zarząd organizacji. Jak podkreślono podczas konferencji, stowarzyszenie nie było stroną postępowań administracyjnych dotyczących Toru Poznań.
„To nie mieszkańcy zamknęli tor”
W przekazanym oświadczeniu przedstawicielka stowarzyszenia Dorota Barełkowska podkreśla, że organizacja została powołana do ochrony interesów mieszkańców Przeźmierowa i Baranowa, szczególnie w zakresie ochrony środowiska.
Członkowie stowarzyszenia stanowczo sprzeciwili się obraźliwym komentarzom kierowanym pod adresem mieszkańców. W oświadczeniu zaznaczono, że nawet dobro pojedynczego mieszkańca powinno podlegać takiej samej ochronie prawnej jak każdego obywatela.
Podkreślano również, że decyzja o wstrzymaniu działalności Toru wynikała z działań organów państwowych i obowiązujących przepisów prawa, a nie nacisków mieszkańców.
Wieloletni spór o hałas
Podczas konferencji przypomniano, że postępowania administracyjne w sprawie hałasu trwały od kilku lat. Według stowarzyszenia już od 2021 roku Tor Poznań miał być wielokrotnie wzywany do ograniczenia naruszeń przepisów środowiskowych.
Przedstawiciele mieszkańców odnieśli się również do pojawiających się argumentów, że tor „był pierwszy”. Jak zaznaczono, okolice obecnego toru były parcelowane pod zabudowę mieszkaniową już w latach 60. i 70., a pierwsze domy w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu powstawały jeszcze przed przekazaniem toru Automobilklubowi Wielkopolska w 1982 roku.
Mieszkańcy: problem musi rozwiązać sam Tor Poznań
W ocenie stowarzyszenia rozwiązanie konfliktu powinno nastąpić poprzez działania samego Toru. Wśród proponowanych rozwiązań wymieniano m.in. zmianę części działalności, wykonanie analiz akustycznych oraz zastosowanie skutecznych zabezpieczeń ograniczających emisję hałasu poza teren obiektu.
Mieszkańcy zwracali również uwagę, że przekroczenie norm hałasu o kilka decybeli nie jest – jak określili – „nieznacznym problemem”, ponieważ skala hałasu ma charakter logarytmiczny, a długotrwała ekspozycja na hałas tonalny może negatywnie wpływać na zdrowie.
Kontrowersje wokół komunikatu na bramie toru
Jednym z najmocniejszych wątków konferencji była krytyka komunikatu, który po decyzji GIOŚ pojawił się na bramie Toru Poznań. Według mieszkańców napis „Zapraszamy kierowców na ulice Przeźmierowa” miał zachęcać do niebezpiecznych zachowań na drogach lokalnych.
Przedstawiciele stowarzyszenia ocenili takie działania jako nieodpowiedzialne i potencjalnie zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców.
Komentarze (0)